Twój StartUp

Pokolenie start-upów szuka złota

Jesteśmy platformą różnych usług, dzięki którym młodzi przedsiębiorcy bez ryzyka mogą wypłynąć na szerokie wody biznesu – mówi Michał Jeziorski, Prezes Fundacji Twój StartUp, największego w Europie Środkowo-Wschodniej inkubatora przedsiębiorczości

Skąd pomysł założenia Fundacji Twój StartUp?

Michał Jeziorski: Tylko w reklamach klient od ręki dostaje kredyt na rozwinięcie działalności gospodarczej. W rzeczywistości młodzi przedsiębiorcy są pozbawieni wsparcia instytucji finansowych i konsultingowych. Wcześniej pracowałem w bankowości i nazbyt często widziałem, jak są odprawiani z kwitkiem. Przedstawiciele pokolenia Y woleliby rozwijać własne biznesy, niż tkwić na bezpiecznych etatach, jednak napotykają wiele przeszkód. Do pójścia na swoje zniechęca ich z jednej strony znikoma pomoc, z drugiej – ogromne ryzyko. Szczególnie że w Polsce stygmatyzuje się osoby, którym powinęła się noga. Miliony lat świetlnych dzielą nas od izraelskiego modelu, w którym człowieka, którego biznes upadł, uważa się za kogoś, kto miał odwagę realizować swoje marzenia.

 

Przedstawiciele pokolenia Y woleliby rozwijać własne biznesy, niż tkwić na bezpiecznych etatach, jednak napotykają wiele przeszkód.

 

Na co mogą liczyć zgłaszające się do Was start-upy?

M.J.: Jesteśmy jak sprzedawcy kilofów i łopat w epoce gorączki złota – dostarczamy narzędzia, które powinny być jak najlepiej dostosowane do użytkowników. Dlatego staramy się uważnie ich słuchać. Razem siadamy i rozmawiamy, długo, cierpliwie, by dokopać się do prawdziwych motywacji i potrzeb tych zdolnych ludzi. Niektóre pomysły, które noszą w swoich głowach i sercach, mogą się okazać drogocennym kruszcem, ale raczej dopiero po oczyszczeniu i oszlifowaniu. Oferujemy doradztwo w dziedzinie księgowości, marketingu, IT i prawa. Odbywa się to przez indywidualne spotkania oraz grupowe warsztaty i szkolenia. Początkującym biznesmenom umożliwiamy założenie i prowadzenie firmy bez konieczności jej rejestrowania oraz bez obowiązku płacenia ZUS oraz zbędnych kosztów administracyjnych. Bierzemy na siebie dużą część biurokracji. Niekiedy nasze zaangażowanie przybiera bardzo praktyczne formy – właścicielom start-upów z Ukrainy pomagamy nawet w wynajęciu mieszkania. Żartujemy, że wsparcie Fundacji zamienia się w rodzaj psychoterapii – nie wszystko początkującym biznesmenom się udaje, więc trzeba ich podnieść na duchu, nakierować i zmotywować. Świadczymy te usługi w zamian za niską, niezależną od przychodu opłatę inkubacyjną.

 

Biznes Zone to jedyny tego rodzaju projekt w Polsce realizowany oddolnie

 

Czy nie jesteście jak nadopiekuńczy rodzice?

M.J.: Po pierwsze, rolą inkubatora jest wspieranie nowego biznesowego życia, zapewnienie mu warunków pozwalających na przetrwanie, rozwój i wzrost. Po drugie, przedsiębiorcy, z którymi mamy do czynienia, na ogół wcale nie potrzebują głaskania po głowie. Dlaczego? Typowy obraz start-upowca przedstawia studenta w dżinsach i trampkach, który na piwie z kolegami wpada na cudowny pomysł biznesowy – niestety, cudowny często w znaczeniu: oderwany od realiów rynku i potrzeb konsumentów. Osoby korzystające z naszych usług przeczą temu stereotypowi. To w większości ludzie w wieku 30-40 lat, często z doświadczeniem korporacyjnym. Obciążeni obowiązkami rodzinnymi, nie mogą traktować swojej działalności tylko w kategoriach rozrywki i pasji. Dlatego ich pomysły są bardziej przemyślane i ustrukturyzowane, a motywacja pogłębiona. Z takimi dojrzałymi osobami pracuje się łatwiej. Rozumiemy się w pół słowa.

 

I rozwijacie się razem z nimi?

M.J.: W odpowiedzi na potrzeby start-upów tworzymy cały ekosystem usług. Gdy przedsiębiorcy coraz częściej narzekali na przedłużone terminy płatności, uruchomiliśmy wewnętrzny faktoring. Kiedy zaczęli się zwierzać, jakim kłopotem jest dla nich wynajem mikrobiur, zaczęliśmy oferować im miejsca w naszych biurowych obiektach. Na tej bazie stworzyliśmy ogólnopolski projekt, który intensywnie rozwijamy – Biznes Zone. Największe nasze projekty realizujemy obecnie w Łodzi (1500 mkw. powierzchni biurowych) oraz we Wrocławiu (prawie 2000 m). Zainteresowanie jest ogromne.

 

W odpowiedzi na potrzeby start-upów tworzymy cały ekosystem usług

 

Co decyduje o sukcesie Biznes Zone?

M.J.: Celem przedsięwzięcia jest skupianie przedsiębiorców w warunkach sprzyjających współpracy i networkingowi. Udostępniamy biura serwisowane, biura dla start-upów, umożliwiamy coworking i hot desking. Biznes Zone to jedyny tego rodzaju projekt w Polsce realizowany oddolnie – bez współpracy z inwestorami czy funduszami. Nie musimy więc jak inni dążyć do maksymalizacji zysku, dzięki czemu możemy całą energię skupić na realizacji głównego celu statutowego Fundacji, którym jest wspieranie rozwoju start-upów i mikrofirm.

Biznes Zone współtworzy naszą markę matkę Startup Generation, pod którą działają m.in. kancelaria prawna KPTS Law Office, serwis informacyjny Twój-Biznes.pl, a także źródło finansowania Startup Capital oraz grupa ekspertów od usług inkubacyjnych Twoja Firma. Warto też wspomnieć o konkursie StartUp Cup – na najbardziej obiecujące przedsięwzięcia start-upowe. Inicjatywy te oferują młodemu przedsiębiorcy wszystko, czego potrzebuje na starcie.

 

Dzięki nim skrzydła rozwija obecnie 2700 aktywnych start-upów. W jakich sektorach rynku działają?

M.J.: Większość reprezentuje branżę IT oraz sektor kreatywny. Sporo jest też sklepów internetowych. Nie brakuje również podmiotów oferujących edukację online, w tym korepetycje i naukę języków obcych. Garstkę stanowią youtuberzy, którzy mimo popularności swoich kanałów dopiero szukają pomysłów na komercjalizację swojej pracy.

 

Czego typowe polskie start-upy powinny się uczyć od tych, które odnoszą największe sukcesy?

M.J.: Ciągle jeszcze mają problem ze skalowalnością pomysłu – 38-milionowy rynek wielu polskim właścicielom start-upów zdaje się wystarczać. Nie myślą więc o wyjściu poza krajowe podwórko. Ich koleżanki i koledzy z innych części świata nie mogą sobie pozwolić na tak ograniczone ambicje. Przykład: Izrael ma 8,5 mln mieszkańców, więc tamtejsi przedsiębiorcy skazani są na ekspansję zagraniczną. To samo dotyczy firm w państwach nadbałtyckich. Nieco inaczej jest na Ukrainie: prawie 43 mln obywateli to niby duży rynek, ale zważywszy na małą siłę nabywczą społeczeństwa, ukraińscy start-upowcy nie mają wyjścia – muszą być zorientowani na zachodnich klientów.

 

Większość start-upowych fundacji ogranicza się do wielkich ośrodków akademickich i technologicznych. Natomiast Wy rozbudowujecie swoje struktury także w mniejszych miastach. Dlaczego?

M.J.: Rzeczywiście, działamy w Warszawie, Trójmieście, Łodzi, Krakowie, Wrocławiu i Poznaniu, ale mamy też oddziały w Katowicach, Olsztynie i Częstochowie. Niebawem otworzymy kolejny – w Radomiu. Za tą strategią kryje się przekonanie o wyższości rozmów twarzą w twarz nad kontaktami online. Firmy z mniejszych miejscowości często obsługujemy zdalnie. Komunikacja elektroniczna jest dobra do przekazywania wiedzy. Głębsze i trwalsze relacje tworzy się jednak dzięki bezpośrednim interakcjom. Im więcej placówek poza dużymi ośrodkami, tym większa efektywność naszych działań.

 

Plany na najbliższą przyszłość?

M.J.: Oczywiście stały rozwój sieci Biznes Zone. Nie ograniczamy się tylko do Polski – jesienią otwieramy oddział w Kijowie, a wiosną w Mińsku. Ukraina i Białoruś, mimo problemów gospodarczych, to potęgi IT na skalę światową. Wielu programistów z tych krajów już od dawna pracuje w polskich firmach. Inni tworzą wspaniałe start-upy, ale nie mają u siebie tak dobrych możliwości rozwojowych jak u nas. Chcemy je wyposażyć w odpowiednie narzędzia biznesowe i… ściągnąć do Polski.

 

Nie korci Pana, by porzucić sprzedaż kilofów i zająć się

poszukiwaniem złota?

M.J.: My to cały czas robimy. I znajdujemy bryłki cennego kruszcu – są nimi obiecujące start-upy.

 

Rozmawiał Miłosz Konkel

Artykuł ukazał się we wrześniowym wydaniu magazynu Forbes

Facebook

Kalkulator

Wypełnij i sprawdź ile z nami zaoszczędzisz!

Kalkulator
Czy jesteś studentem poniżej 26 roku życia? *
Czy chciałbyś korzystać z ubezpieczenia w NFZ? *
PLN

Koszty

PLN

PLN

Pieniądze dla Ciebie

PLN

Wypełnij formularz i czekaj na odpowiedź koordynatora

Zamawiam stronę internetową

Proszę wypełnij formularz

Formularz umożliwia beneficjentom Fundacji Rozwoju Przedsiębiorczości Twój StartUp zamówienie wykonania bezpłatnej strony firmowej www (wizytówki) w jednym z trzech konfigurowalnych szablonów.

Strony dostępne są wyłącznie dla beneficjentów, którzy podpiszą lub aneksują umowę na okres minimum 6 miesięcy. Szczegółowe informacje dostępne są u koordynatorów oddziałów oraz pod adresem: media@twojstartup.pl

 

1Podstawowe dane
2Szablon
3Domena
4Kolorystyka
5Grafiki
6Opis

Podstawowe dane

Zamawiam wizytówkę i ulotkę

Otrzymaj projekt ulotki i wizytówki. Wybierz szablon, wersję kolorystyczną, prześlij treść i wybrane zdjęcia. Otrzymasz pliki gotowe do przesłania do drukarni! Jeśli jesteś naszym beneficjentem zapłać 99 zł lub podpisz aneks do umowy o wspołpracy.

Proszę wypełnij formularz

1Twoje Dane
2Wybierz szablon

Twoje dane