Chociaż nie dostał się do szkoły aktorskiej i jego marzenie o zostaniu aktorem nie spotkało się z entuzjazmem rodziców, którzy widzieli go raczej w zawodzie weterynarza, Robert postawił na swoim. Poszedł do kabaretu i z “Paranienormalnymi” szybko zyskał popularność. Przyznał, że dobrym duchem na jego kabaretowej drodze była Joanna Kołaczkowska. Nieżyjąca już liderka kabaretu Hrabi podczas jednego z występów dostrzegła jego talent i tak wszystko ruszyło dalej.
Myślę sobie, że często nie mamy wsparcia wśród najbliższych i czasem jedno miłe słowo, nawet od obcej osoby, potrafi dodać nam wiatru w żagle. To jest bardzo ważne, nie tylko w biznesie, ale i w życiu.
Podczas spotkania z Robertem w Fundacji Twój StartUp, kiedy opowiadał o odwadze, humorze i o swojej drodze zawodowej, zapytaliśmy uczestników o ich mocne strony i o to, jak rozumieją wsparcie. To było naprawdę budujące, bo każda z obecnych osób potrafiła znaleźć w sobie plusy.
Koniec końców najważniejsze jest własne wsparcie, a gdy do tego dochodzi poczucie humoru, sukces staje się dużo bardziej osiągalny.