Twój StartUp

Jak dekorować swój biznes? Odwaga w praktyce

Grafika do felietonu „Jak dekorować swój biznes?” z komentarzem Roberta Motyki na blogu Twój StartUp.

O odwadze, która zaczyna się od drobiazgów, i o humorze, który potrafi zmienić nie tylko świąteczne pierniki, ale i sposób, w jaki patrzymy na biznes. To felieton inspirowany spotkaniem z Robertem Motyką — człowiekiem, który „idzie na całość” nie tylko na scenie i przypomina, że biznes i życie najpiękniej prowadzi się z autentycznością.

Odwaga w praktyce: zaczyna się od drobiazgów

„Bój się i rób” — ta maksyma przyświeca mi od ładnych paru lat, chociaż łatwo nie jest. Nie tylko w biznesie, ale i w życiu. Tylko czym właściwie jest ta odwaga? Gdy pytam kogoś, co ostatnio zrobił odważnego, najczęściej słyszę opowieści o ekstremalnych przeżyciach: skokach na bungee, nurkowaniu, survivalu.

Tymczasem — a nawet coraz częściej — odwaga wygląda zupełnie inaczej. Czasem jest nią zwykłe wstanie rano z łóżka i pościelenie go mimo wszystko. „Tak dziś wygląda odwaga do życia” — powiedziała mi znajoma psychoterapeutka. I trudno się z nią nie zgodzić, bo statystyki nie kłamią.

Według NFZ w Polsce 1,2 mln osób choruje na depresję, choć te dane obejmują tylko osoby, które leczą się w publicznym systemie. Za każdą z tych liczb stoi historia, często niewidoczna z zewnątrz, ale realna i wymagająca właśnie odwagi: tej codziennej, cichej, pozornie niepozornej.

Widoczność też wymaga odwagi

Mówienie na głos o swoich prywatnych problemach  zwłaszcza publicznie zawsze niesie konsekwencje. Obecnie takie opowieści coraz częściej stają się contentem wielu twórców w social mediach. Jeszcze kilka lat temu natomiast  szczere wyznanie o kryzysie psychicznym było dla wielu nie do pomyślenia. 

Robert Motyka parę lat temu w telewizji śniadaniowej przyznał, że szukał pomocy u psychologa,  w tamtym czasie mierzył się z osobistymi tragediami. To wyznanie było szeroko komentowane, a później doszło kolejne, gdy opowiadał o żałobie po śmierci ojca.
Jego wizerunek: wesołego kabareciarza zyskał nowe barwy.

Dlaczego zdecydował się na taki krok?

„Za mną bardzo trudny okres w życiu, który szczęśliwie udało się przetrwać i wyjść silniejszym z tych doświadczeń. Poczucie humoru i dystans do życia bardzo pomagają w trudnych życiowych momentach, pomaga też mówienie o swoich troskach głośno w myśl powiedzenia „smutek dzielony na pół to połowa smutku, a radość dzielona na pół to podwójna radość".
Żałoba wciąż mi towarzyszy – mówię o niej głośno i dostaję setki wiadomości od osób, które przeżywają to samo. Przynosi to ulgę – nie jestem sam z tą emocją.”

Robert Motyka cytat o depresji i odwadze, grafika Twój StartUp

Postawić na odwagę w biznesie! Robert Motyka na scenie

Chociaż nie dostał się do szkoły aktorskiej i jego marzenie o zostaniu aktorem nie spotkało się z entuzjazmem rodziców, którzy widzieli go raczej w zawodzie weterynarza, Robert postawił na swoim. Poszedł do kabaretu i z “Paranienormalnymi” szybko zyskał popularność. Przyznał, że dobrym duchem na jego kabaretowej drodze była Joanna Kołaczkowska. Nieżyjąca już liderka kabaretu Hrabi podczas jednego z występów dostrzegła jego talent i tak wszystko ruszyło dalej.

Myślę sobie, że często nie mamy wsparcia wśród najbliższych i czasem jedno miłe słowo, nawet od obcej osoby, potrafi dodać nam wiatru w żagle. To jest bardzo ważne, nie tylko w biznesie, ale i w życiu.

Podczas spotkania z Robertem w Fundacji Twój StartUp, kiedy opowiadał o odwadze, humorze i o swojej drodze zawodowej, zapytaliśmy uczestników o ich mocne strony i o to, jak rozumieją wsparcie. To było naprawdę budujące, bo każda z obecnych osób potrafiła znaleźć w sobie plusy.

Koniec końców najważniejsze jest własne wsparcie, a gdy do tego dochodzi poczucie humoru, sukces staje się dużo bardziej osiągalny.

„Poczucie humoru nadaje życiu lekkość, dlatego cieszę się że zostałem nim obdarzony, a nie każdy ma szczęście się z nim urodzić. Cała moja zawodowa droga jest związana z komedią i humorem, więc świetnie czuję się w rolach komediowych”.

– odpowiada mi Robert na pytanie o to, jak humor pomaga mu w życiu i na scenie. Można go oglądać w Teatrze Capitol w spektaklu „Komedia odlotowa, czyli Lumbago” w reżyserii Olafa Lubaszenki.

Robert Motyka i aktorka na scenie Teatru Capitol w spektaklu „Komedia odlotowa, czyli Lumbago”, scena dialogowa na kanapie
Robert Motyka podczas spektaklu: "Komedia odlotowa czyli lumbago" reż. Olaf Lubaszenko / zdjęcia udostępnione przez Teatr Capitol

Poza dekoracje: nie tylko brawa

Teatr wymagał od niego sporej odwagi i wyjścia ze strefy komfortu, ale prawdziwą ocenę dają widzowie. Dają też brawa, a te potrafią wpływać na ego. W końcu, jak mówi Robert, „aktor żyje dla braw, a aplauz daje ogromny zastrzyk energii”, ale przestrzega, że to nie z oklasków wypływa jego pewność siebie.

Grafika z cytatem Roberta Motyki o oklaskach, scenie i prawdziwej wartości poza światłem reflektorów

Misja: najlepsza dekoracja dla odwagi i biznesu

Prawdziwe brawa i najważniejsze potwierdzenie, że robi coś dobrego, Robert znajduje u pacjentów onkologicznych. To właśnie im przekazał swoje medale z maratonów i triathlonów. Wyzwań, które same w sobie były dla niego czymś z kategorii „mission impossible”, bo zanim wystartował w pierwszym triathlonie, musiał nauczyć się pływać.

Wiem z własnego doświadczenia, że do łatwych nauka pływania nie należy. Sama dopiero niedawno odważyłam się zanurzyć pod wodę, choć o maratonie czy triathlonie na razie mogę tylko myśleć. Chociaż… podobno nigdy nie powinno się mówić „nigdy”.

Tam, gdzie rodzi się prawdziwa siła

Z pacjentami onkologicznymi zetknęłam się również zawodowo, pracując w TVP3 Wrocław i później w TVP Polonia. Przygotowywałam materiały o dzieciach chorych na neuroblastomę i do dziś uważam, że jeśli istnieje odwaga absolutna, to właśnie oni powinni dostawać złote medale. Mimo ciężkiej choroby potrafią zachować humor, nadzieję i siłę, której nie da się wytłumaczyć inaczej niż jako wewnętrzną, ponadludzką determinacją.

I może właśnie o to chodzi w misji. Kiedy człowiek naprawdę wie, po co działa, to całe „niemożliwe” nagle staje się możliwe. A czasem wręcz oczywiste do wykonania.

Robert Motyka i Aleksandra Marciniak pozują podczas sesji zdjęciowej do wywiadu, zdjęcie Agnieszki Bielicz
fot Agnieszka Bielicz

Jak udekorować swój biznes? Zacznij od… rozmowy!

Optymizm, pewność siebie, komunikatywność, mierzenie się ze zmianami, pokonywanie strachu albo działanie mimo tego, że on jest — takie odpowiedzi najczęściej pojawiały się podczas naszego piernikowego spotkania. Piernikowego, bo było to ostatnie w tym roku spotkanie w ramach „Śród w TS”, a ja po raz drugi połączyłam networking z aktywnością.

Okazuje się, że robienie czegoś razem — nawet tak symbolicznego jak dekorowanie pierników — wcale nie rozprasza. A może to nie tylko kobiety mają podzielność uwagi?

Po spotkaniu Robert napisał tak:

„Przy dekorowaniu pierników słowa zaczynają wybrzmiewać bez pozy, naturalnie. Uwielbiam ten moment przygotowań do świąt również w domu — dekorujemy pierniki każdego roku własnoręcznie”.

I rzeczywiście — może najlepszą dekoracją spotkań, relacji i… biznesu jest po prostu człowiek. Jego energia, obecność, spojrzenie. Ta miękka wspólnotowość, która pojawia się, gdy ktoś cicho przytaknie: „też tak mam”, albo z zaskoczeniem zauważy: „ooo, on taki znany, a też tak czuje”.

To właśnie w takich momentach rodzi się zaufanie. A z zaufania — współpraca. Bo nigdy nie wiemy, czy wśród nowych osób nie siedzi nasz przyszły klient, partner biznesowy albo ktoś, kto jednym zdaniem otworzy przed nami nową drogę.

Może po latach izolacji, pandemii i przy dynamicznym rozwoju AI właśnie żywy kontakt staje się najbardziej wartościowym „meetingiem”?

Galeria zdjęć ze spotkania z Robertem Motyką podczas „Środy w TS”.
Fot. Wiktor Jungowski

Roberta Motyką znajdziecie też tutaj:

Jak działać mimo lęku? Przeczytajcie TEN felieton!

Facebook

Kalkulator

Wypełnij i sprawdź ile z nami zaoszczędzisz!

Kalkulator
Czy jesteś studentem poniżej 26 roku życia? *
Czy chciałbyś korzystać z ubezpieczenia w NFZ? *
PLN

Koszty

PLN

PLN

Pieniądze dla Ciebie

PLN

Wypełnij formularz i czekaj na odpowiedź koordynatora

Zamawiam wizytówkę i ulotkę

Otrzymaj projekt ulotki i wizytówki. Wybierz szablon, wersję kolorystyczną, prześlij treść i wybrane zdjęcia. Otrzymasz pliki gotowe do przesłania do drukarni! Jeśli jesteś naszym beneficjentem zapłać 99 zł lub podpisz aneks do umowy o wspołpracy.

Proszę wypełnij formularz

1Twoje Dane
2Wybierz szablon

Twoje dane

Zamawiam stronę internetową

Proszę wypełnij formularz

Formularz umożliwia beneficjentom Fundacji Rozwoju Przedsiębiorczości Twój StartUp zamówienie wykonania bezpłatnej strony firmowej www (wizytówki) w jednym z trzech konfigurowalnych szablonów.

Strony dostępne są wyłącznie dla beneficjentów, którzy podpiszą lub aneksują umowę na okres minimum 6 miesięcy. Szczegółowe informacje dostępne są u koordynatorów oddziałów oraz pod adresem: media@twojstartup.pl

 

1Podstawowe dane
2Szablon
3Domena

Podstawowe dane

W ramach naszej strony wykorzystywane są pliki cookies w celach technicznych, analitycznych i marketingowych. Pełne informacje o ich działaniu oraz wytyczne jak wyłączyć cookies znajdują się w naszej Polityce Cookies.