Łatwiej utrzymać relację z klientem, który lubi wydawać „na już”?
Tak, bo wyprzedaże są silnie powiązane ze świętami i okazjami, a tych w kalendarzu jest coraz więcej, od Dnia Kobiet po kolejne sezonowe momenty zakupowe. Są klienci, którzy chcą mieć coś od razu, widzą promocję i kupują, a do takich osób łatwiej dotrzeć przez sprzedaż online.
Jednocześnie zarówno jedni, jak i drudzy klienci, mimo że często reagują impulsywnie na promocje, lubią znać je z wyprzedzeniem i się ich spodziewać. Kalendarz wyprzedaży daje im poczucie przewidywalności.
Bywa tak, że to nie kalendarz wyprzedaży, a nagły trend decyduje o zakupach?
Czasem pojawia się nowy trend, innym razem impulsem są celebryci albo powrót mody sprzed lat. Choć trendy w sprzedaży często są planowane i wynikają z badań rynku, dopiero ich wejście na rynek pokazuje, jak naprawdę zareagują klienci.
To moment, w którym widać, że handlu nie da się zaplanować w stu procentach i trzeba działać elastycznie, czasem spontanicznie.